„Kuba” ma wysoką kierownicę, długie przednie teleskopy i fantazyjną rurę wydechową. Na targach i wystawach, na których zaprezentowali go twórcy i producenci – bracia Jerzy i Henryk Laskowscy – wszędzie wzbudzał olbrzymie zainteresowanie, jak się okazało, nie tylko młodzieży. Szybkość zwrotna nie jest zbyt duża, ale jak na ten wiek pojazd nie powinien być szybki.
Budowa tej strony to spory wysiłek akże finansowy, możęsz stać sie częścia tego projektu i postawić mi wirtualną kawę:
W założeniach producentów „Kuba” przeznaczony jest dla młodzieży w wieku dwunastu–szesnastu lat. Populacja osób w tej grupie wiekowej liczy około trzech milionów osób, więc klientów nie powinno zabraknąć. Bracia Laskowscy myślą także o eksporcie do krajów, gdzie warunki atmosferyczne nie tworzą barier eksploatacyjnych.
Protoplastą „Kuby” była hulajnoga motorowa, lecz pomysł ten okazał się niewypałem i zakończył się na etapie prototypu. Następca okazał się jednak konstrukcją udaną, która zyskała uznanie specjalistów i klientów oraz homologację umożliwiającą poruszanie się zarówno po drogach szosowych, jak i osiedlowych.
Motorower „Kuba” produkowany jest w warsztacie wujka Laskusa w Siemianicach pod Słupskiem. W niewielkim zakładzie możliwy jest montaż do dwudziestu motorowerów dziennie. Ambicje firmy „Helan” są jednak znacznie większe – planują zwiększenie produkcji, a także rozwój pojazdów dla inwalidów oraz urządzeń rehabilitacyjnych.
Bracia Laskowscy są pełni energii i pomysłów. Każde swoje stwierdzenie popierają rzeczowymi argumentami oraz wynikami badań i doświadczeń. To optymiści, którzy potrafią zachęcić do działania nawet największych pesymistów.
W uruchomienie produkcji zainwestowali znaczne środki finansowe oraz ponad dwa lata ciężkiej pracy. Mają poparcie Banku Spółdzielczego i BGŻ w Słupsku, a także Wojewódzkiego Biura Pracy, które widzi w tym projekcie szansę na rozwiązanie problemów bezrobocia w Kępce.
Gdyby udało się przenieść produkcję motorowerów do Kępki, dotychczasowy „Kuba” mógłby przemienić się w „Rajdera”. Na miejscu powstałaby także nowoczesna lakiernia proszkowa oferująca aż 240 kolorów.
Czy „Rajder” stanie się realną szansą dla około 150 mieszkańców Kępki i okolic?
Głos Pomorza, 8 kwietnia 1993 r.
Jeśli podoba Ci się moja działalność, możesz postawić mi wirtualną kawę:
Pozostała literatura:









